Boże Narodzenie

aniol 1

Et l’Ange du Seigneur dit aux bergers :

« Aujourd’hui Vous est né le Sauveur »
Aujourd’hui, ni hier, ni demain : Aujourd’hui.
« A vous est né le sauveur », la nouvelle me concerne ;
elle est pour moi personnellement.

Elle est aussi pour nous, communauté d’humains qui cheminons dans la nuit vers
le Soleil levant de Dieu.

Joie de Noël en nos vies de tous les jours!

Wolontariat Notre Dame de Sion: „Z wizytą w Manchester”.

Mówi się, że przypadki nie istnieją. I ja bardzo mocno w to wierzę. Przypadkiem nie było to, że spotkałam na swojej drodze pewną osobę, która swego czasu opowiedziała mi o wolontariacie i dzięki której poznałam siostrę Anię.

Nie było także przypadku w tym, że siostra Ania zaproponowała mi wolontariat właśnie w Manchesterze. Mój pobyt w tym mieście trwał niezbyt długo, bo trzy tygodnie,
ale był to niezapomniany czas, spędzony z niesamowitymi ludźmi. Siostry Anne, Brenda i Teresa to niesamowite kobiety które gościły mnie w swoim domu. Bardzo wiele im zawdzięczam – przede wszystkim to że mogłam być tam razem z nimi. Już od pierwszych chwil mojego pobytu siostry zadbały o to, bym nie czuła się nieswojo. Niesamowite było to, że pozwoliły mi poczuć się częścią wspólnoty. Wspólne posiłki, wspólna modlitwa i wspólnie rozmowy z siostrami – to było bezcenne. Dom sióstr był zawsze „otwarty” – mnóstwo ludzi w nim gościło, a każda z tych osób była pełna dobroci i życzliwości.

Organizowane były między innymi spotkania biblijne, w których miałam przyjemność uczestniczyć. Miałam także okazję poznać inne siostry
ze zgromadzenia Sióstr Matki Bożej z Syjonu: s. Tessę z Londynu oraz s. Anne z Filipin. Obie okazały się być osobami bardzo serdecznymi i otwartymi, co utwierdziło mnie w przekonaniu, że wszystkie Siostry NDS są cudownymi kobietami.

Manchester wielu osobom kojarzy się z przemysłem i fabrykami. Prawda jest inna. Jest to piękne i interesujące miejsce – jest tam mnóstwo zieleni
i parków oraz wiele ciekawych miejsc takich jak muzea czy galerie, które miałam okazję zobaczyć. Manchester jest także miejscem zetknięcia się wielu kultur i religii. Spacerując po parku mogłam zaobserwować mnóstwo rodzin żydowskich czy Muzułmanów.

Wyjazd ten dał mi możliwość udoskonalenia mojej znajomości języka angielskiego. Studiuję filologię angielską, ale zawsze brakowało mi żywego kontaktu z językiem. Wolontariat w Manchesterze w znacznym stopniu pomógł mi w lepszym operowaniu tym językiem.

Zatem raz jeszcze dziękuje tym wszystkim, dzięki którym mogłam doświadczyć tych wspaniałych i niezapomnianych chwil.

Polecam każdemu taki wyjazd. Nie wahajcie się. Zaryzykujcie! Na pewno nic nie stracicie, a zyskacie bardzo wiele.

Magda